piątek, 26 kwietnia 2013

Pisanie ciąg dalszy.

Świadomość uciekającego czasu jest przerażająca. Tempo w jakim zmienia się otaczający świat nawet człowieka w miarę zdrowego psychicznie może przyprawić co najmniej o depresyjny nastrój, a w skrajnych sytuacjach "do tego okna...rwie się skakać". Pisanie "magisterki" nie jest największą tragedią, jaka może spotkać człowieka, aczkolwiek jest to spora uciążliwość. Szczególnie, gdy pracuje się już zawodowo i po wielu godzinach w pracy myśli się tylko o odpoczynku, a nie o kolejnym wysiłku intelektualnym. Dlatego też wziąłem kilka dni wolnego, aby mieć czas na pisanie. Mam nadzieję, że weekend majowy będzie zimny i deszczowy i nic nie oderwie mnie od komputera z włączonym edytorem tekstu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz